Aircombat a wada wzroku. Czy byłby możliwy start ze "wspomagaczami"?

Regulamin - dyskusja
Suwiki
Posty: 2
Rejestracja: pn wrz 12, 2022 2:31 pm

Aircombat a wada wzroku. Czy byłby możliwy start ze "wspomagaczami"?

Post autor: Suwiki »

Witam wszystkich kombaciarzy i dziękuję za przyjęcie do forum.

Ponieważ nie znalazłem działu lub tematu typu powitalnia napiszę najpierw kilka słów o sobie :) .

Nazywam się Wiktor Sucharzewski, mam 26 lat i mieszkam w Łodzi.
Modelarstwem rc interesuję się dość długo bo od 2007 roku już na początku ukierunkowując się na sprzęty latające :) . Oprócz tego miałem trzyletni epizod wyścigów samochodów RC w których udawało mi się nawet zajmować miejsca na podium mimo problemu o którym później. Jednak w pewnym momencie stwierdziłem że osiągnąłem już w samochodach to co byłem w stanie osiągnąć i jak to śpiewa Perfect "Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść, niepokonanym.". Przez co w 2014 roku powróciłem do lotnictwa :) .

Na początku latałem głównie quadrokopterami własnej konstrukcji w zasadzie od razu z myślą o zdobyciu świadectwa kwalifikacji VLOS. Co ostatecznie również mi się udało, tak naprawdę tylko dzięki zmianie przepisów na moją korzyść (zniesienie badań lekarskich do VLOS poniżej 5kg).

W tegorocznym sezonie udało mi się przekuć w praktykę to o czym przez te wszystkie lata czytałem na forach i sporo podziałać z klasycznymi samolotami m.in. zbudować i oblatać mustanga 1.2m EPP z systemem fpv combat umożliwiającym "strzelanie" do siebie podczerwienią. To oraz możliwość oglądania na żywo modeli ESA w locie sprawiło że pomysłałem nad spróbowaniem swoich sił w klasycznym aircombacie.

Jestem właśnie w trakcie budowy modelu ESA WWII i planuję wystartować w pucharze Polski na Bemowie 8 października traktując to jako test czy aircombat jest dla mnie i czy warto się "zbroić" na nowy sezon :) .

I tutaj dochodzę do sedna.
Być może nie byłoby w tym nic specjalnego gdyby nie moja wrodzona, duża wada wzroku (krótkowzroczność -19!).
Mimo niej dobrze radzę sobie zarówno w życiu codziennym, jak i z lataniem rc. Głównie fpv (dronami wyścigowymi i samolotami) gdzie jak wiadomo nie stanowi to ograniczenia, ale próbowałem też latać samolotami w zasięgu wzroku. Tutaj na początku wspomagałem się autopilotem pixhawk który zapewniał mi m.in. ograniczenie kątów wychyleń. Jednak w tym sezonie udało mi się znaleźć rodzaj modelu idealny do latania "po staremu" czyli w zasięgu wzroku i bez dodatkowej elektroniki. Wbrew pozorom nie samostateczny trenerek czy motoszybowiec ale akrobat 3D. Lata wolno na dużych kątach, pod wiatr mogę go nawet powiesić, skręca prawie w miejscu więc mogę go łatwo utrzymać w polu widzenia.
Wiadomo że esiaki są mniejsze i szybsze ale też jestem w stanie szybko ocenić orientację modelu na podstawie jego przemieszczenia w odpowiedzi na ruch drążka. Np. Jeśli zaciągam wysokość a model leci w dół to wiem że jest na plecach i odpowiednio reaguję.
Oczywiście wcześniej sprawdziłbym na polu jak sobie poradzę z tego typu modelem ale jeśli zdecydowałbym się na zawody to planuję kilka dodatkowych sposobów na zmniejszenie wpływu mojej dysfunkcji na bezpieczny lot.

- Dodatkowy obserwator który w razie utraty modelu z oczu czy zgubienia go wśród innych pomagałby mi w ocenie jego położenia

- Kamera fpv. Czytałem regulamin ESA i teoretycznie nie jest zabroniona :) . W moim przypadku nie byłaby używana przez cały lot a jedynie w takich właśnie sytuacjach awaryjnych jak utrata orientacji czy odlecenie za daleko. Np monitorek na aparaturze na który mógłbym wtedy spojrzeć i po opanowaniu sytuacji przejść do lotu klasycznego.

- Dodatkowe tasiemki, oprócz tej głównej do cięcia, polepszające widoczność. Np. na skrzydłach, dwumetrowe, szersze niż standardowa i w jaskrawym kolorze (do sprawdzenia na polu czy faktycznie by mi pomogły).

- w czym pokładam największe nadzieje, czyli oświetlenie odpowiednio mocnymi diodami LED

To chyba na razie tyle. Jeśli przyjdzie mi do głowy coś jeszcze co mogłoby mi pomóc to dopiszę. Pytanie jednak do innych zawodników, sędziów a przede wszystkim organizatorów zawodów na Bemowie, czy wg was start w zawodach z takimi "wspomagaczami" (wszystkimi lub wybranymi) byłby możliwy?

Byłoby to rozwiązanie raczej tymczasowe tylko na Bemowo ponieważ już wiem że jeśli połknę bakcyla walk powietrznych to wejdę w kategorię WWI gdzie modele są większe i wolniejsze.

Wiem że można takie niestandardowe rzeczy przedyskutować wcześniej dlatego właśnie chcę o tym poinformować żeby potem nie było zaskoczenia ew na zawodach.

Przy okazji kolejne pytanie, jeśli jednak będę mógł wystartować w tych najbliższych zawodach to w jaki sposób mogę się na nie zarejestrować? Czy obowiązuje jakieś wpisowe?

Pozdrawiam i być może do zobaczenia w powietrzu :) .
Awatar użytkownika
GRZECHU
Rookie
Posty: 122
Rejestracja: sob sty 09, 2021 7:50 pm
Lokalizacja: Wrocław/Krzelów
Kontakt:

Re: Aircombat a wada wzroku. Czy byłby możliwy start ze "wspomagaczami"?

Post autor: GRZECHU »

Cześć!
Jestem ogromnie szczęśliwy z każdego nowego pilota aircombat. Jestem przekonany, że wszyscy zrobią prawie wszystko, abyś pozostał z nami jak najdłużej :D
Postaram się nakreślić Ci sytuację najkrócej, jak to tylko potrafię.
Od końca.
Aby zapisać się na zawody, musisz śledzić ogłoszenia organizatora. Tam znajdziesz wszystkie potrzebne informacje. Powinny się one pojawić na tym forum w dziale zawody i imprezy.
Jeżeli chodzi o tzw. fory dla nowicjusza, fajnie, że poruszasz temat przed, a nie w trakcie zawodów.
Pomocników, którzy będą Ci podpowiadać, możesz mieć nawet kilku, byleby za Ciebie nie sterowali modelem i byli w kaskach.
Generalna zasada jest taka, że zmiany wprowadzone w modelu nie mogą stwarzać dla Ciebie przewagi nad innymi, wszelkie stabilizatory są niedopuszczalne (latamy jak prawdziwi piloci), malowanie w jaskrawych barwach też jest niemile widziane. Zastosowanie dodatkowych tasiemek jest niemożliwe ze względu na wykorzystywanie ich w zawodach (nie wiadomo, czy miałeś cięcie, czy sobie dokleiłeś i jak liczyć, gdy Ci je ktoś obetnie :D ), światła pozycyjne, to chyba najlepszy z pomysłów, może i pomalowanie końcówek skrzydeł imitujące takowe światła. Jeżeli chodzi o kamerę fpv, to w kategorii WWII nie widzę, aby to pozwoliło Ci wygrać, więc.... Musisz zmieścić się w wadze i nie możesz mieć elementów twardych, wystających z modelu, poza tym jak ją zasilisz? dwa pakiety?
Pisałeś, że loty akrobatem nie sprawiają Ci problemu. Zrób model do WWI, który jest większy, wolniej lata (jak akrobat), ma więcej możliwości na dobrze widoczne malowanie i latamy dużo bliżej. I po problemie. ;)
Jeżeli jednak zdecydujesz się na model WWII, booo coś tam, coś tam... to zrób go tak, aby koledzy nie mieli powodów do wykluczenia Cię z zawodów. Przed zawodami zgłoś organizatorowi zapytanie, czy nikt nie ma przeciw, abyś wystartował w zawodach. I to tyle. Jak nikt nie wyrazi sprzeciwu, możesz startować! :D
Sam tak zaczynałem, gdy moje modele nie były idealne. Spotkałem się z wyrozumiałością i aprobatą, i zostałem do dziś.
Składaj model i na zawody!
Suwiki
Posty: 2
Rejestracja: pn wrz 12, 2022 2:31 pm

Re: Aircombat a wada wzroku. Czy byłby możliwy start ze "wspomagaczami"?

Post autor: Suwiki »

Dzięki za wyjaśnienia. W zasadzie pokrywają się z tym co mówili mi chłopaki na grupie aircombat Polska na FB więc zostaje jedynie przy oświetleniu (chociaż pewnie 4 3W Power Ledy czerwone i zielona od góry i białe od spodu będą wystarczające :) ).
Co do kamery to nawet nie chodziłoby mi o wygraną a o bezpieczny powrót w razie W. Jeśli chodzi o twarde elementy no to nie byłaby ona idealnie z przodu a raczej bliżej kabiny więc "miękkość" przodu byłaby zachowana.
A jakbym ją zasilił? Z głównego pakietu poprzez 5V BEC (zresztą tak samo zasilę światła).
Jak pisałem robię WWII bo prostszy i szybszy w budowie co przy moim trybie pracy zarobkowej (codzienne dojazdy do Wawy koleją i powrót do domu ok. 20:00) i ograniczonym czasie na obloty przed zawodami nie jest bez znaczenia :) . Jeśli po Bemowie stwierdzę że warto w to iść to faktycznie na nowy sezon planuję WWI a tego obecnego sobie zostawię do rekreacyjnego cięcia tasiemek z kolegami (poza zawodami) lub kręcenia akrobacji w goglach :) .
Awatar użytkownika
GRZECHU
Rookie
Posty: 122
Rejestracja: sob sty 09, 2021 7:50 pm
Lokalizacja: Wrocław/Krzelów
Kontakt:

Re: Aircombat a wada wzroku. Czy byłby możliwy start ze "wspomagaczami"?

Post autor: GRZECHU »

Trzymam kciuki i do zobaczenia na zawodach!
samolocik
Rookie
Posty: 83
Rejestracja: pn sty 11, 2021 9:27 am

Re: Aircombat a wada wzroku. Czy byłby możliwy start ze "wspomagaczami"?

Post autor: samolocik »

Rozumiem po przeczytaniu, że Kolega nie jest w stanie kierować modelem używając wyłącznie okularów.
Z doświadczenia wiem, że bywają sytuacje, w których model potrafi odlecieć daleko w ferworze walki.

Proponowałbym Koledze spotkanie się z osobami posiadającymi modele ESA i powalczenie na łące za miastem przed oficjalnymi zawodami aby przekonać się i ocenić samemu, czy latając zgodnie z regulaminem jesteś w stanie bezpiecznie dla siebie i innych kierować modelem.
Te modele mogą rozbić głowę, czy też uszkodzić samochód.

Może nie napisałem po myśli ale sam z paru rzeczy musiałem zrezygnować bo wymagają idealnego zdrowia. Bezpieczenstwo, zarówno swoje jak i innych było dla mnie było ważniejsze.
Awatar użytkownika
AQUARIUS
Rookie
Posty: 157
Rejestracja: pt sty 22, 2021 7:53 am

Re: Aircombat a wada wzroku. Czy byłby możliwy start ze "wspomagaczami"?

Post autor: AQUARIUS »

Jeżeli chodzi o kamerę fpv, to w kategorii WWII nie widzę, aby to pozwoliło Ci wygrać, więc.... Musisz zmieścić się w wadze i nie możesz mieć elementów twardych, wystających z modelu, poza tym jak ją zasilisz? dwa pakiety?
Czyżby?

Grzechu, ja wiem, że każdy nowy zawodnik w kombacie jest na wagę złota, ale z tym lataniem w goglach to bym nie przesadzał - to się robi zupełnie nowa (choć muszę przyznać, że bardzo interesująca) kategoria. Sam mam wadę wzroku i w sytuacjach, kiedy model odlatuje daleko nie widzę w jakiej jest pozycji, lub czasem mylę go z innymi modelami - parę modeli już tak ubiłem. Kombat to kombat, trzeba latać ciasno i tyle. Na decyzje są ułamki sekund, ostatecznie to pilot ją podejmuje, mimo, że w każdym locie jest za plecami sędzia - dodatkowa para oczu, a innych pomocników regulamin też nie zabrania.
Awatar użytkownika
GRZECHU
Rookie
Posty: 122
Rejestracja: sob sty 09, 2021 7:50 pm
Lokalizacja: Wrocław/Krzelów
Kontakt:

Re: Aircombat a wada wzroku. Czy byłby możliwy start ze "wspomagaczami"?

Post autor: GRZECHU »

AQUARIUS pisze: pn gru 12, 2022 8:08 am
Jeżeli chodzi o kamerę fpv, to w kategorii WWII nie widzę, aby to pozwoliło Ci wygrać, więc.... Musisz zmieścić się w wadze i nie możesz mieć elementów twardych, wystających z modelu, poza tym jak ją zasilisz? dwa pakiety?
Czyżby?

Grzechu, ja wiem, że każdy nowy zawodnik w kombacie jest na wagę złota, ale z tym lataniem w goglach to bym nie przesadzał - to się robi zupełnie nowa (choć muszę przyznać, że bardzo interesująca) kategoria. Sam mam wadę wzroku i w sytuacjach, kiedy model odlatuje daleko nie widzę w jakiej jest pozycji, lub czasem mylę go z innymi modelami - parę modeli już tak ubiłem. Kombat to kombat, trzeba latać ciasno i tyle. Na decyzje są ułamki sekund, ostatecznie to pilot ją podejmuje, mimo, że w każdym locie jest za plecami sędzia - dodatkowa para oczu, a innych pomocników regulamin też nie zabrania.
Chyba masz racje. Pomoc żywych kolegów w trakcie walki jak i po walce a w szczególności po wieczornym ognisku jest jedyną słuszną opcją. :D
Na pewno masz rację! :D
Awatar użytkownika
AQUARIUS
Rookie
Posty: 157
Rejestracja: pt sty 22, 2021 7:53 am

Re: Aircombat a wada wzroku. Czy byłby możliwy start ze "wspomagaczami"?

Post autor: AQUARIUS »

:D
ODPOWIEDZ